Przykro mi wracam do Windy….

Przykro mi wracam do Windy. Wszystko działa, nic się nie sypie. Parę lat z linuksem i życzę mu jak najlepiej ale za dużo jest dystrybucji chujuf mujuw dzikich wężów (sam przeskakiwalem z dystrybucji na dystrybucję żeby tylko znaleźć ta jedna jedyna itd). Może i jestem debilem ale nie będę sie brandzlowal do jądra czy waylanda xd heh. Szukanie na siłę wyższości Linuxa nad gownem z mikrosoftu…Ta może i jest „wolnym” oprogramowaniem ale to jest zarówno siła i największa słabość dystrybucji linuxowych. Zostawiam sobie tailsa na pendrive ale na desktop już tylko winda10 bez dualbota manjaro.

Po prostu znudziła mi się zabawa, chyba jestem już za stary na klepanie komend w terminalu żeby coś tam działało / of kors upraszczam dużo 😉

Dziękuję mirkom z tagu #linux ktorzy są chyba jednymi z najfajniejszych ludzi na wypoku zawsze można było liczyć na pomoc 🙂 nawet jak zadawałem pytania na poziomie morza martwego

Życzę sobie i wam żeby producenci zaczęli traktować pingwina poważniej bo nadal jest chujnia pod tym względem

Ja wracam do winszitu 🙂

Pozdrawiam serdecznie smacznej kawusi