Niedawno mijając sklep…

Niedawno mijając sklep zoologiczny Kakadu przypomniał mi się najlepszy polski komunikator z czasów gdy o Facebooku w Polsce nikt nie słyszał, a młodzież gimnazjalna na swoich pecetach odpalała żółte słoneczko. Ja oczywiście byłem inny i nie używałem żadnego komercyjnego #gadugadu wyświetlającego reklamy i zjadającego połowę z moich szalonych 512MB RAMu. Owe #kadu było sztandarowym przykładem wolnego oprogramowania rozwijanego przez polską społeczność open source. Jako nastolatek z buzującymi hormonami dodawałem do listy kontaktów wszystkie dziewczyny z tego samego miasta w podobnym do mojego wieku. No i tu pojawiły się pierwsze problemy z #kadu gdy taka jedna Magda ustawiła sobie opis „H3j m0i k0chani wpadajci3 na m0j3go n0w3go bl0gaska: http://photoblog.pl/profile/…”. Była ona naprawdę ładną gimbusiarą, więc od razu poczułem potrzebe aktualizacji fap folderu o jej nowe zdjęcia, zwłaszcza że była połowa wakacji, więc spora szansa na fotki z jakiejś plaży czy znad rzeki. Niestety to toporne niewydarzone Kadu nie obsługiwało długich opisów wprowadzonych w GG kilka miesięcy wcześniej i opis Magdy ucinał się akurat przed nazwą jej profilu. Nie wiedziałem wtedy jeszcze ze loszki to coorvy, więc po prostu napisałem do niej z prośbą o link.

– Mam w opisie. Ślepy?
– No ale możesz mi tu napisać? Bo wiesz ja mam Kadu i mi się nie wyświetla.
– Co masz? :O
– Kadu taki komunikator na system GNU/Linux będący wolnego oprogramowaniem
– L0L
– Wiesz on jest lepszy używa mniej pamięci i nie wyświetla reklam.
– aha -.-
– A Ty nie masz tak czasem że GG Ci zamula komputer? Ile masz RAMu?
– No wolno czasem chodzi, ale trudno nwm co to ram.
– To jak z tym linkiem?
– Nie pisz do mnie, dziwny jesteś.

Po chwili pojawił się też komunikat „Magda [ZABLOKOWANY]”, a ja naprawdę nie wiedziałem dlaczego nie wychodzi mi z dziewczynami. W końcu wyszła nowa wersja Kadu z długimi opisami i w ogl. Ja już cały podjarany, ale niestety moja Fedora nie miała w repo nowej wersji, pobrałem sobie źródełka ale niestety próby kompliacji kończyły się coraz to nowymi błędami spowodowanymi a to za starym gcc a to brakiem odpowiednich bibliotek. Oczywiście dla Windowsa był odrazu gotowy instalator nowej wersji Kadu w pliku msi, możliwe nawet że działał bezproblemu na WINE, ale nie byłem tym zainteresowany bo jak wiadomo na winzgrozie jest beznadziejna dystrybucja oprogramowania i jego aktualizacji itd.

Na szczęście po kilku latach wyrosłem z #linux i odbyłem stosunek z (niestety) #p0lka, a potem kupiłem #iphone, obecnie zbieram na #apple #macbook

Jakby ktoś chciał zdjęcia Magdy z ów bloga to priv.Nie