Gdyby komuś przyszło do…

Gdyby komuś przyszło do głowy, żeby pod ubuntu zrobić sobie pendrajwa startowego do Windowsa, to uprzejmie informuję, że większość sposobów z internetu nie działa. A pomysły są różne.
1. unetbootin – komp się nie ładuje z pendrajwa
2. winusb – komp się nie ładuje z pendrajwa, w dodatku musiałem korzystać z trybu tekstowego, bo tryb graficzny nie zadziałał.
3. mkusb – komp się nie ładuje z pendrajwa
4. dd – komp się nie ładuje z pendrajwa
5. montowanie po katalogach + rsync – komp się nie ładuje z pendrajwa
6. montowanie + kopiowanie plików – komp się nie ładuje z pendrajwa
7. kreatory nośników rozruchowych z ubuntu – nie działają na iso od MS
No i w końcu:
8. woeusb – DZIAŁA! Ale Ubuntu ma chyba złe repozytoria, bo trzeba instalować ręcznie:
sudo add-apt-repository ppa:nilarimogard/webupd8
sudo apt update
sudo apt install woeusb
Wersja z „Oprogramowania Ubuntu” nie działa.

A po co mi był nośnik startowy do Windowsa? Żeby uruchomić chkdsk na jednym dysku na którym mam NTFS.

Ten wpis pisałem dla samego siebie, gdybym w przyszłości znów musiał sobie zrobić taki nośnik…
Ale może się komuś przyda.

#linux #ubuntu